astronomia
Czarna dziura przyłapana na połykaniu gwiazdy
Wiadomo, że masywne czarne dziury pochłaniają od czasu do czasu gwiazdy, które mają pecha wpaść w ich pole grawitacyjne. Nie zdarza się to jednak często, dlatego astronomowie bacznie obserwują Wszechświat, żeby móc to zjawisko wyłapać. Niedawno im się udało: czarna dziura praktycznie na oczach naukowców rozerwała pobliską gwiazdę.
Największe czarne dziury, jakie kiedykolwiek odkryto
Ta sama czarna dziura pochłania kolejną gwiazdę co mniej więcej 10 000 lat. Ciężko na to zjawisko czekać, więc badacze skanują po prostu cały otaczający nas kosmos w nadziei, że trafią przypadkowo akurat na taki moment, kiedy któraś z gwiazd dostanie się w pole grawitacyjne czarnej dziury.
Zaobserwowane zjawisko miało miejsce w galaktyce odległej od nas o około 2,7 miliarda lat świetlnych. W jej centrum, podobnie jak to jest w naszej galaktyce, znajduje się masywna czarna dziura o masie 3 miliony razy większej od Słońca. „Ofiarą” był natomiast czerwony karzeł. Niezwykłe jest to, że po raz pierwszy udało się nie tylko śledzić cały proces, ale także dość dokładnie określić parametry i skład gwiazdy, która znalazła się zbyt blisko czarnej dziury.
Niesamowite zdjęcia kosmosu z teleskopu Hubble’a
Naukowcy uspokajają przy tym, że choć w centrum Drogi Mlecznej także znajduje się taki groźny obiekt, to nie stanowi on dla nas najmniejszego zagrożenia. Słońce jest na tyle daleko od „naszej” czarnej dziury, że nie ma właściwie możliwości, aby ta mogła być dla nas niebezpieczna.
Kepler Explorer - poznaj bliżej planety spoza Układu Słonecznego
Sporo piszemy na temat odkrywania nowych, zupełnie obcych nam planet, znajdujących się często bardzo daleko od naszego rodzimego Układu Słonecznego. Teraz, oprócz czytania o nich, można je także poznać bliżej – dzięki aplikacji Kepler Explorer z App Store. Baza obejmuje ponad 2300 obiektów w około 1800 układach planetarnych.

Za rok o włos od katastrofy, a co później?
Trochę ponad tydzień temu Hiszpanie odkryli asteroidę o średnicy 45 metrów, której orbita przypominała orbitę ziemską. Orbita oznaczona kodową nazwą 2012 DA14 raz na pół roku przecina trasę wędrówki naszej niebieskiej planety. 15 lutego 2013 roku to data, którą należy zapamiętać. Wtedy DA14 będzie blisko. Przerażająco blisko.

O wodzie na Marsie słyszeli już chyba wszyscy. O tym, że kiedyś tam była, że płynęła, wyżłobiła marsjańskie doliny i pozostawiła osady. Teraz pora na marsjańskie lodowce. Okazuje się, że i pod tym względem Mars nie różnił się od Ziemi. Lodowce na Marsie były i zostawiły bardzo wyraźne i charakterystyczne ślady. Ich interpretacja wskazuje na to, że były to tzw. zimne lodowce.

Kosmiczne praktyki dla polskich studentów
[...] na ostatnich latach takich kierunków jak astronomia czy fizyka - do 5 lutego tego roku możecie składać podania[...]

Olbrzymia planeta za Plutonem to... wymysł mediów
Już od pewnego czasu na rozmaitych serwisach internetowych można znaleźć informację o tym, że daleko za orbitą Plutona krąży wokół Słońca ogromna, 4-krotnie większa niż Jowisz planeta. To naprawdę rewolucyjna wiadomość! Tyle że… nieprawdziwa. NASA, która rzekomo tę planetę odkryła, twierdzi, że nie ma dowodów na jej istnienie. Skąd więc ten temat w mediach?

Kolejna asteroida przeleciała tuż obok Ziemi. Czy coś nam groziło?
W całym tym zamieszaniu dotyczącym podpisania przez nasz rząd spornego dokumentu ACTA, mało kto zauważył, że dzisiaj zdarzyło się jeszcze kilka interesujących rzeczy. Między innymi wyjątkowo bliski przelot asteroidy 2012 BX34, która przeleciała w odległości około 77 tysięcy kilometrów od naszej planety. Czy coś nam w związku z tym groziło?

Mamy kolejną, tym razem znacznie większą, burzę słoneczną
Jeszcze kilka tygodni temu naukowcy zgadzali się co do tego, że nadchodzące maksimum słoneczne nie będzie należało do najbardziej okazałych. Wnioskowano tak oczywiście na podstawie tego, jaka była aktualna wówczas aktywność naszej centralnej gwiazdy. Najwyraźniej jednak będziemy mieć niespodziankę: burze słoneczne są coraz silniejsze i częstsze.

Na Wenus nie ma jednak życia? Naukowiec się pomylił
Analizując zdjęcia Wenus wykonane 30. lat temu, rosyjski naukowiec doszedł do wniosku, że widać na nich ruch fotografowanych obiektów. Nie omieszkał też zasugerować przy tym, że skoro coś się samo przemieszcza, to może to być żywe – powinniśmy więc poszukać pozaziemskich organizmów także na drugiej, obok Marsa, najbliższej nam planecie. Inni naukowcy wcale tak jednak nie sądzą.

Planeta spalana przez własne słońce
Naukowcy dokonali wyjątkowo interesującego odkrycia. Znajdowanie kolejnych planet pozasłonecznych nie jest już co prawda jakąś wielką sensacją, ale planeta, która jest dosłownie spalana przez własne słońce – to już zdecydowanie kosmiczna ciekawostka.

Obserwuj niebo - mamy dzisiaj szansę na zorzę polarną w Polsce
Zazwyczaj zorze polarne, jak sama ich nazwa właściwie wskazuje, pojawiają się w okolicach biegunów ziemskich. Rosnąca jednak obecnie aktywność Słońca powoduje, że pojawiają się na nim silniejsze rozbłyski, wyrzucające w naszą stronę pewne ilości plazmy. Kiedy dotrze ona do naszej magnetosfery, na niebie można zobaczyć kolorowe światła. Dzisiaj być może zorzę będzie można zobaczyć nawet nad naszym krajem.

Kawałki Marsa znaleziono w... Maroko! Skąd się tam wzięły?
Nasze próby badania Marsa ciągle napotykają nowe problemy, ale Wszechświat wyraźnie nam sprzyja. Parafrazując – nie chciała góra do Mahometa… – to fragmenty Czerwonej Planety spadły na Ziemię, prosto pod nogi naukowców. Znaleziono je w Maroko, w pobliżu Foumzgit. Spadły tam najprawdopodobniej w lipcu minionego, 2011 roku.

Wyjątkowo mały układ planetarny - prawie jak Jowisz i jego księżyce
Przyzwyczailiśmy się już chyba wszyscy do tego, że odkrywane przez badaczy Kosmosu kolejne układy planetarne często znacznie się między sobą różnią. Ale takiego „malucha” jeszcze nie widzieliśmy… Nie dość, że jego centralna gwiazda jest niewielkich rozmiarów, to na dodatek planety krążą bardzo blisko niej.

Więcej planet niż gwiazd - tak twierdzą naukowcy
Wiemy doskonale, że w Kosmosie są niezliczone ilości gwiazd. Część z nich widać nawet wieczorem i nocą, kiedy patrzy się w niebo. Długo nie wiedzieliśmy jednak, czy wokół tych olbrzymich kul niesamowicie gorących gazów krążą także inne niż Ziemia światy? Teraz już wiemy: jest ich mnóstwo.

Na gazowych gigantach życia nie ma. A na ich księżycach?
Poszukiwania planety, która stać by się mogła „Drugą Ziemią”, trwają już od wielu lat. Na razie jednak, chociaż znajdujemy światy zlokalizowane w obszarze, gdzie może istnieć płynna woda – a więc i życie – to większość z nich jest bardziej podobna do Jowisza, niż do naszej macierzystej planety. Naukowcy wpadli więc na inny pomysł…

Rok 2012 - co przyniosą badania Księżyca?
Dużo piszę na temat badań Kosmosu, zwykle tych jego bardzo odległych rejonów. Jednak ewentualna ekspansja zacząć się musi tutaj, blisko, niemal pod naszym nosem. Dopiero zebrane w ten sposób doświadczenia da się następnie wykorzystać w bardziej odległych misjach. Naukowcy skupili się na razie na Księżycu – co mogą przynieść te badania?

Zagadka: ile Ziemia ma księżyców...?
Zaskakujące pytanie? W końcu od dziecka wiemy wszyscy, że Księżyc jest jeden, prawda? Okazuje się jednak, że Ziemia ma… dwa księżyce. Choć może bardziej precyzyjnie byłoby powiedzieć: „miewa”. Bo od czasu do czasu na orbitę naszej planety wpadają tymczasowo większe odłamki skalne, które na krótko zostają jej satelitami.

Kosmos jest nie tylko niesamowity. Bywa także całkiem dziwaczny, kiedy bliżej mu się przyjrzeć. Prawdę mówiąc, choć z jego bogactwa czerpią od dawna pisarze science fiction, nadal z każdym rokiem przekonujemy się, jak wielu rzeczy jeszcze o nim nie wiemy…









![Samochody - nieodłączny element kultowych seriali [część 2]](http://s2.blomedia.pl/autokult.pl/t/135x84/2012/05/Miami-Vice-220040-224x168.jpg)


